środa, 23 września 2015
środa, 28 stycznia 2015
Alicja.
Lalka wykonana na zamówienie. Dominującym kolorem miał być różowy:). Wielkość 35 cm. Włosy wykonane z kanekalonu.
Od dawna szukałam sposobu na wykonanie włosów, które nadawałyby się do układania, czesania itp. W końcu postanowiłam zamówić sztuczne włosy wykonane z kanekalonu (przeznaczone do wyplatania warkoczyków). Troszkę się zawiodłam, bo były lekko "sianowate", ale okazuje się, że ... można to zmienić za pomocą prostownicy ustawionej na niską temperaturę ( inaczej mogą się stopić). Po wykonaniu tego zabiegu stają się proste i gładkie, ... mają ponad dwa metry i nie wiadomo co z nimi zrobić :P. Wykonanie własnej taśmy z włosami nadającymi się do przyszycia nie należy do najszybszych i najprzyjemniejszych zajęć ale udało się :D. W zestawie z lalą znalazł się płaszczyk z kapturem i torebka z podszewką w motylki.
poniedziałek, 26 stycznia 2015
Listonoszka c.d.
Kolejną listonoszkę szyło się o wiele łatwiej. Materiał, również eko-skóra, jest dosyć błyszczący ( na zdjęciach o wiele bardziej, bo przy ich wykonywaniu używałam lampy błyskowej), usztywniony. Zamiast przyszywać mozolnie i niezbyt estetycznie paski zamocowałam je do torby przy pomocy napownicy. Zrezygnowałam z karabińczyków.
To tyle na dziś.)
Listonoszka.
Po alkantarze przyszła pora na eko-skórę. Zamówiłam próbnik dostępnych kolorów i gramatur. Pierwszą, uszytą z tegoż materiału torbą, była zamówiona przez moją siostrę listonoszka. Wybrała gruby czarny, matowy materiał. Całość usztywniona była dodatkowo kamelą. Nigdy nie szyłam tylu warstw tak grubego materiału. Nie było łatwo. Nitka rwała się co chwilę, maszyna nie chciała współpracować. Niestety każda nieudana próba pozostawiała po sobie ślad w postaci dziurek w materiale i produkt finalny miał wiele niedociągnięć. Pasek uszyłam na maszynie ale nie chcąc już dalej "męczyć" mojej maszyny zaniosłam go do szewca by w najgrubszym miejscu (tam gdzie zamieszczone są metalowe elementy) nabił mi na nim napy. Zajęło mu to chwilę i wyglądało bardzo schludnie, za dwa napy zapłaciłam 8 zł. Od tego czasu zaczęłam marzyć o posiadaniu napownicy. Zakup profesjonalnej na razie nie wchodził w rachubę. Czas leciał a ja przeglądałam ogłoszenia z używanymi rzeczami. Pewnego dnia mój tata oznajmił mi, że ma dla mnie napownicę! Otrzymał ją od znajomego, który posiadał niegdyś zakład krawiecki. Nie muszę chyba wspominać jak wielka była moja radość:). Musiałam dokupić jedynie dziurkacz rewolwerowy.
Torba posiada jedną komorę zamykaną na zamek i kilka mniejszych kieszonek również na zamek a także wewnętrzną kieszonkę na telefon i np. długopisy. Klapa zamykana jest na magnesy. Regulowany pasek przymocowuje się do torby za pomocą karabińczyków.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























